Mazowiecki Zarząd Wojewódzki Związku Żołnierzy Wojska Polskiego
  NNewsy2_1
 
CZYSTKA NA UCZELNIACH
 
Akademia Marynarki Wojennej nie jest jedyną uczelnią wojskową, która pozbywa się doświadczonych oficerów praktyków, którzy po odejściu na emeryturę pracowali jako profesorowie wizytujący.
Na pierwszy ogień poszła Akademia Obrony Narodowej. Jeszcze przed przemianowaniem jej w ubiegłym roku na Akademię Sztuki Wojennej, polecono władzom uczelni zwolnienie generałów, którzy tam wykładali. Wypowiedzenie honorowo złożył wówczas pełniący obowiązki rektora – komendanta uczelni pułkownik Dariusz Kozerawski.
Kozerawski jest profesorem belwederskim, cenionym na świecie autorytetem z dziedziny bezpieczeństwa międzynarodowego oraz współczesnych konfliktów zbrojnych. Zastąpił go podpułkownik Ryszard Parafianowicz, który doktorat zrobił opisując historię żołnierzy wyklętych na Suwalszczyźnie. Nie ma też praktycznie żadnego doświadczenia z linii.
Po zmianie na stanowisku rektora nastąpiła lawina zwolnień. Z Akademią Sztuki Wojennej musieli pożegnać się najlepsi polscy dowódcy, którzy służyli na misjach m.in. w Iraku i Afganistanie. Doświadczenie zaś zdobywali na ćwiczeniach, szkoleniach, kursach zagranicznych.
W sumie z uczelni odeszło 103 pracowników w tym gronie byli: gen. Stanisław Koziej, były szef BBN, generał Andrzej Tyszkiewicz, pierwszy dowódca polskiego kontyngentu wojskowego w Iraku, generał Bogusław Pacek, były dowódca Żandarmerii Wojskowej, gen. Jerzy Michałowski były zastępca dowódcy Dowództwa Rodzajów Sił Zbrojnych, z ogromnym doświadczeniem na wielu misjach wojskowych, gen. Anatol Wojtan, były zastępca Szefa Sztabu Generalnego, gen. Ryszard Olszewski, były dowódca Sił Powietrznych.
Młodzi oficerowie, by dobrze wypełniać swoje zadania w przyszłości, potrzebują nie tylko wiedzy teoretycznej, lecz też tej poszerzonej o praktykę dowódczą – mówi gen. Jerzy Michałowski i dodaje, że z samych książek jeszcze nikt nie nauczył się dowodzenia. Przypomina również, że w wielu państwach NATO, szczególnie Stanach Zjednoczonych oficerów z pewnym doświadczeniem wysyła się na akademie i uczelnie, by zdobyli wiedzę naukową, potem wracają do linii. Po zdjęciu munduru znowu ich wiedza jest wykorzystywana na uczelniach.
Podobnie jak na Akademii Marynarki Wojennej i w Akademii Sztuki Wojennej jest też w szkole oficerskiej we Wrocławiu. – Przyszłych oficerów polskiej armii uczą papierowi profesorowie, bo generałom z doświadczeniem podziękowano – mówi jeden z oficerów.
Zmiany kadrowe nie ominęły też szkoły oficerskiej sił powietrznych w Dęblinie, gdzie kształci się przyszłych lotników wojskowych.

zródło: onet.pl
 
 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=