Mazowiecki Zarząd Wojewódzki Związku Żołnierzy Wojska Polskiego
  NNewsy 6
 

Minister Macierewicz chce mieć prawo do degradowania oficerów i podoficerów. Także tych, którzy umarli.

Wojciech Czuchnowski

20 grudnia 2016 | 18:54 

               Automatycznie pozbawieni stopnia mają być też wojskowi objęci dezubekizacją. Projekt jako "bardzo pilny" MON skierował do konsultacji

          W 35. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego szef MON ogłosił, że już nikt w jego resorcie nie nazwie generałami Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka. Zapowiedział też, że rozpocznie prace nad nowelizacją ustawy o powszechnej służbie wojskowej (obecnie nie ma takiej ustawy), tak aby odebrać stopnie generalskie Jaruzelskiemu i Kiszczakowi. Mówił: „Zbrodniarze przeciwko własnemu narodowi nie zasłużyli, by nosić te stopnie wojskowe”.

W świetle obecnego prawa zdegradowanie generałów nie jest proste. Decyzję może podjąć tylko sąd, ale osoby zmarłe nie mogą być sądzone (Jaruzelski umarł w 2014 r., a Kiszczak – w 2015 r.).

Dlatego Macierewicz 13 grudnia ogłosił, że „rozpoczyna działania prawne”. Trzy dni później wiceszefowie MON otrzymali do bardzo pilnej konsultacji projekt ustawy o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP.

Kopia dokumentu, którą ma „Wyborcza”, pochodzi ze źródeł wojskowych. Widać, że projekt był pisany w pośpiechu: sporo w nim błędów gramatycznych, a nawet ortograficznych.

Macierewicz daje sobie nieznane do tej pory prawo pozbawiania stopnia każdego podoficera i oficera z wyjątkiem generałów. I to zarówno tych w służbie, jak i w stanie spoczynku. Powody pozbawienia stopnia mają być uznaniowe, ocena zależeć będzie wyłącznie od ministra. To np. „popełnienie czynu świadczącego o utracie wymaganych wartości moralnych” oraz „dokonanie czynu uwłaczającego godności posiadanego stopnia, podważając tym samym wierność dla RP”.

Degradacje mają też objąć – z automatu – żołnierzy, którzy „pełnili służbę na rzecz totalitarnego państwa od 22 lipca 1944 r. do 31 sierpnia 1990 r. (...), jeżeli na podstawie odrębnych przepisów zostali pozbawieni przywilejów emerytalno-rentowych”.

A więc każdy żołnierz lub funkcjonariusz objęty przegłosowaną przez Sejm ustawą dezubekizacyjną, oprócz emerytury lub renty mundurowej, zostanie pozbawiony stopnia.

Projekt Macierewicza daje mu prawo do pozbawiania stopni do pułkownika włącznie.

Generałów i admirałów degradować ma prezydent RP „na wniosek szefa MON”. Z inicjatywą degradacji do Macierewicza mogą też występować: IPN, Wojskowe Biuro Historyczne, archiwa państwowe oraz „organizacje kombatanckie i niepodległościowe”.

Projekt zakłada, że „pozbawienie stopnia może nastąpić pośmiertnie”.

Od decyzji szefa MON lub prezydenta przewiduje się drogę odwoławczą do „właściwego wojskowego sądu okręgowego”. Do występowania przed sądem uprawniona jest też najbliższa rodzina żołnierza, który został zdegradowany po śmierci.

W uzasadnieniu czytamy, że „zmiany są wynikiem licznych wystąpień organów i organizacji społecznych domagających się podjęcia prac nad pozbawieniem stopni wojskowych osób, które swoją postawą dokonywali czynów uwłaczających godności posiadanego stopnia” (pisownia oryginalna).

Mowa jest też o „sprawiedliwości społecznej w kontekście historycznym” oraz o tym, że zmiany są „wyrazem refleksji nad burzliwą przeszłością naszego kraju oraz wskazują kierunki działań nacechowanych dążeniem do napiętnowania negatywnych zjawisk i zadośćuczynienia osobom, które zostały niezasłużenie doświadczone w minionym okresie”. Na końcu uzasadnienia czytamy, że projekt „stanowić będzie symboliczne rozliczenie epoki Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej”.

 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=